poniedziałek, 14 maja 2012

Trzy najbardziej kobiece rzeczy na świecie

Trzy najbardziej kobiece rzeczy na świecie

Słowo „makijaż” pochodzi od francuskiego „maquiller” oznaczającego fałszować, szminkować. 
Już dwa i pół tysiące lat kobiety fałszują swoją urodę. Czerwonego barwnika do ust używały kobiety już w starożytnej Mezopotamii. Także Egipcjanki nakładały na wargi preparat wykonany z tłuszczu z dodatkiem startych kamieni półszlachetnych. Jednak makijaż był zarezerwowany dla klas wyższych, w przeciwieństwie do zwyczajów panujących w starożytnej Grecji, gdzie nakaz malowania ust miały tylko ekskluzywne hetery oraz zwykłe prostytutki. Pełne, soczyste usta kojarzą się z atrakcyjnością, są wabikiem oraz symbolem seksu. Dlatego malowania ust zostało w 1770 roku zakazane w Wielkiej Brytanii z obawy przez uwodzeniem mężczyzn przez rozwiązłe kobiety. Historia szminki jest długa i ciekawa, bo przedstawia jej losy raz jako obiektu zachwytu i pożądania, raz jako przedmiot skupiający na sobie fale krytyki. Okazuje się, że współcześnie malowania ust ma nawet wymiar narodowy. 
Tradycyjny, czerwony kolor wybierają najczęściej Francuzki. Pomarańczowe szminki najbardziej przypadają do gustu Włoszkom, natomiast różowe Brytyjkom a brązowe Hiszpankom.

Bardzo intrygująca, choć nie tak bardzo burzliwa jest historia pończoch. Początki pończoch to czasy brytyjskiej królowej Elżbiety, która upodobała sobie jedwabne, ręcznie dziergane pończochy ze względu na ich walory praktyczne. Z czasem popularność pończoch rozprzestrzeniła się na świat, bo zaczęto produkować je z mniej kosztownych włókien. 
Początek 20. wieku to w Stanach Zjednoczonych rozkwit przemysłu pończoszanego, bo sławne nylony zastąpiono pończochami z bardziej elastycznych włókien – lycry i elastyny. Dziś każda kobieta zna cienki samonośne pończochy, ale kiedyś każda pończocha musiała być przypięta podwiązkami do gorsetu lub specjalnego pasa do pończoch.

Dziś szpilki kojarzone są jednoznacznie z modą damską, ale na początku swojej kariery zarezerwowane były dla mężczyzn ujeżdżających konie, bo szpilki przy butach sprawiały, że nogi lepiej trzymały się w strzemionach. W XVIII wieku buty na obcasie były noszone także przez wysoko urodzonych mężczyzn do czasu Wielkiej Rewolucji Francuskiej, kiedy to noszenie wysokich obcasów groziło śmierciom z rąk ludu, który znienawidził arystokracji. Od tamtego czasu noszenie wysokich butów to wyłącznie damska rzecz. I lepiej, żeby tak zostało, bo widok mężczyzny w szpilkach, który kołysze biodrami w czasie chodzenia mógłby dziś wywołać falę śmiechu.

-- O autorze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz