sobota, 13 lutego 2016

Biolaven Żel do higieny intymnej - moja opinia o produkcie

Dziś przyszła kolej na ocenę Biolaven - Żelu do higieny intymnej.

Zacznę od tego, co interesuje znaczną część czytelniczek i czytelników bloga - skład:
Aqua, Lauryl Glucoside, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Lactic Acid, Coco-glucoside, Panthenol, Glyceryl Oleate, Vitis Vinifera Seed Oil, Sodium Benzoate, Lavandula Angustifolia Oil, Parfum.

Może nie uwierzycie, ale recenzja żelu powstaje po "wykończeniu" trzeciego już opakowania (a to już coś mówi na wstępie:)).
A dlaczego tak późno - może z obawy, że stanie się on tak popularny, że cena będzie pikować w górę :)

No właśnie, cena. 
Normalnie żel kosztuje 16-18 złotych. W sklepiku w naszym mieście z kosmetykami naturalnymi i ziołami 16,90zł.
Ale, w internecie znaleźliśmy sklep (aptekę), gdzie można go kupić już za 12,50!
Niestety, by wysyłka była darmowa, trzeba zapakować do koszyka towaru za 300 złotych!

Stosowanie
Małą porcję żelu należy rozprowadzić na mokrej dłoni, umyć miejsca intymne i dokładnie spłukać ciepłą wodą.

Butelka z pompką, jest wygodna do aplikacji. Mimo, że żel bardziej mi przypomina płyn, to jest na tyle wydajny, że wystarczy jedno naciśnięcie, by umyć dokładnie nasze miejsca intymne.
Trochę szkoda, że opakowanie nie jest przezroczyste, tak by można było śledzić na bieżąco, ile jeszcze kosmetyku zostało.

Teraz zapach - jest dość intensywny. 
Dla osób wrażliwych czy alergików może to być minus, jak dla mnie zapach jest bardzo przyjemny!


Co do wartości użytkowych, kosmetyk zaskakuje. Dobrze myje, nie wysusza i nie podrażnia - ale tego przecież trzeba oczekiwać od żelu do higieny intymnej.
Dodatkowo posiada właściwości łagodzące i nawilżające.
Niskie pH (4.0) pozwala zachować naturalną mikroflorę bakteryjną i zmniejszyć ryzyko infekcji. 

Moja ocena w skali od 1 do - 4,5 pkt

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz