wtorek, 5 kwietnia 2016

Kolczyk w pępku!

Kosmetyczka bierze do rąk szczypce i wyciąga język. Następnie przebija go grubą igłą z rurką w środku. Igłę wyciąga, a w pozostawioną rurkę nakłada kolczyk. Zwykle po przebiciu język puchnie i niemal trzykrotnie zwiększa swoją grubość. Niektórzy krztuszą się i wymiotują.

Tak w skrócie wygląda zakładanie kolczyka na język.

Kiedy wiele lat temu na przedramieniu mojego ś.p. dziadka zobaczyłam wytatuowaną kobietę byłam zadziwiona i zgorszona. W tym czasie tatuaż mieli głównie kryminaliści. Mój dziadek był nielicznym wyjątkiem, bowiem rysunek na skórze wykonali mu w przedwojennym wojsku.
Po latach mój przodek wstydził się tego tatuażu, na jego dojrzałej skórze nie wyglądał on zresztą zbyt pięknie.
Podobnie było wtedy z kolczykami u panów. Uważało się, że są one charakterystyczne jedynie dla Romów i homoseksualistów (wtedy mówiło się na nich dosadniej :)).


Dziś mamy modę na tatuaże i kolczykowanie. I to dosłownie - kolczykowanie wszystkiego i wszystkim, co nam do głowy przyjdzie. I nie jest prawdą, że moda na okaleczanie (tak, tak okaleczanie) ciała to wymysł współczesny. W dawnych czasach wiele dzikich ludów raniło swoje ciała, traktując to jako oznaka doświadczenia lub symbol dojrzałości. 

Nie sądzę, aby wszczepione pod skórę guzy, grube krążki w uszach lub obrączki na brwiach wyglądały ładnie. Nie świadczą też o dojrzałości. Wręcz przeciwnie, są raczej wyrazem jakiejś infantylnej dążności do podkreślenia, że jestem dorosła/dorosły bo na złość mamie mam kolczyk w pępku.

Szczególnie bezmyślne jest kolczykowanie różnych części twarzy. Jak wiadomo, jest ona pokryta gęstą siatką nerwów. Kolczyk przecina nerw i tkwiąc w skórze nieustannie go drażni, w wyniku czego może dojść do stanu zapalnego, a w skrajnych wypadkach nawet do paraliżu tego fragmentu twarzy. 
Na dodatek, nawet jak facet od piercingu zapewnia, że ma wiedzę i doświadczenie, że wszystkie narzędzia ma sterylne i jednorazowe - nigdy nie masz pewności.
Kaleczenie ciała, które poza pseudo-upiększeniem niczemu nie służy. Za to stanowi przyzwolenie na dobrowolne wprowadzenie do swojego organizmu wirusów. Ponadto nigdy nie wiadomo, jak rany będą się goić i czy będą powikłania.

Ceny za usługę przekłuwania ciała nie są wysokie.
Np. przekłucie brwi to 35 zł, pępka - 50 zł a języka - 40 zł.
Kosz leczenia przez całe życie żółtaczki wszczepiennej - nieporównanie większy.

A co mówią spece od mody?

Skrajne uleganie modzie może paradoksalnie sprawić, że będziemy niemodni.
A kolczyki na różnych częściach ciała niech będą zarezerwowane dla artystów, których zadaniem jest szokować publiczność, a nie dla mody masowej.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz