sobota, 6 sierpnia 2016

Aktywność fizyczna daje szczęście!

Sama wiem, że wprowadzenie zdrowego trybu życia nie jest łatwe. Największym błędem jest zrobienie tego w sposób rewolucyjny: zmiana od zaraz i to w sposób radykalny.

To się może udać, ale nie oszukujmy się może jednej osobie na dziesięć.

A pozostałym polecam metodę małych kroków. Dzięki niej z rozmiaru 42 doszłam w 3 lata do trwałego (podkreślam) rozmiaru 36.

W tej metodzie swoje złe nawyki zmieniamy na dobre powoli i systematycznie.

Weźmy jako przykład wprowadzenie do naszego dnia aktywności fizycznej.

Podczas wysiłku fizycznego, zwłaszcza u osób pracujących zza biurkiem czy przy komputerze, wytwarzane są endorfiny, które nazywane są hormonami szczęścia.
Aktywność zatem poprawi nie tylko naszą kondycję, ale i samopoczucie.

Jeśli do tej pory do pracy zawsze jeździliśmy samochodem, a jedyną aktywnością było pokonanie kilkunastu stopni schodów - wprowadzenie od razu intensywnego wysiłku może tylko zaszkodzić.
Trzeba powoli wdrażać nawyk częstszego ruszania się.

I tu ważna uwaga, wprowadź taką aktywność, która sprawia Ci największą przyjemność.

Dla mnie był to spacer, maszerowanie. Zaczynałam powoli, od kilometra dziennie. Dziś 15 kilometrów to dla mnie fraszka. A ostatnio "skacząc" po Sudetach zrobiłam ponad 20 kilometrów!

To zależy od Was jaką formę aktywności wybierzecie. Nie musi być spacer, może to być jazda na rowerze czy pływanie. Lub popularny ostatnio taniec czy zumba. 
Zasada jest taka jak przy spacerach. Zaczynamy od małej porcji aktywności fizycznej, stopniowo ją zwiększamy, a kiedy zacznie nam to sprawiać przyjemność - organizm sam dostosuje potrzebną porcję ruchu.
Powodzenia!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz