wtorek, 11 października 2016

Mężczyzna w rozmiarze XXXL. Część pierwsza: nie mam co na siebie włożyć!

Dzisiejszym artykułem rozpoczynamy cykl poświęcony mężczyznom w rozmiarze XXXL. 
Poprowadzi go zaprzyjaźniony z nami kolega, który od wielu lat zmaga się ze sklepami odzieżowymi poszukując czegoś fajnego na swoją sylwetkę. Mamy nadzieję, że pomoże on postawnym mężczyznom w odpowiedzi na pytanie "Jak i gdzie się ubierać?"


Mężczyzna w rozmiarze XXXL. Część pierwsza: nie mam co na siebie włożyć!

Jeśli czytacie ten artykuł, to zapewne dotknął Was problem, który jakiś czas temu spotkał i mnie - gdzie kupić ubranie dla faceta o rozmiarze 3XL.

Mam 190 cm wzrostu, ważę 125 kilogramów. 
Odpowiada to w przybliżeniu właśnie rozmiarowi XXXL. Dużo takich mężczyzn jak ja widzę na polskich ulicach. Chodzimy sobie, żyjemy, kupujemy ubrania. A jednak, przemysł odzieżowy jakby o nas zapomniał. 
A co maja powiedzieć np. osoby o rozmiar większe? - dla nich znalezienie czegoś w "normalnym" sklepie graniczy z cudem.

No właśnie, specjalnie wziąłem słowo normalny w cudzysłów. Przecież ja jestem normalnym człowiekiem, tylko widocznie nie mieszczę się w "grupie docelowej" producentów odzieży dla Panów.

Kiedy dostrzegłem, że mam problemy z kupnem odpowiedniej odzieży, przeraziłem się trochę. Nie tyle z powody nadwagi (czuję się w swoim ciele dobrze) ile z tego, że teraz muszę kupować w sklepach z odzieżą od XL do 10XL. Takie sklepy powstają jak grzyby po deszczu. Niestety, nadal dominują w nich ubrania smutne, w nieciekawej tonacji, o fasonie przypominającym worek i na dodatek marnej jakości. 
A przecież jesteśmy takimi samymi, tylko nieco bardziej zbudowanymi klientami. Płacimy za zakupy od razu, nie bierzemy na kredyt. Ponadto Panowie XXXL chcą mieć dobrze wyglądające ubranie, niekoniecznie wyglądające jak worek.
Ja należę do osób zbudowanych dość proporcjonalnie (no tylko ten brzuszek :) ) i nie muszę chodzić w worku czy dresie. Poza tym, lubię być dobrze (i modnie) ubrany. Wymaga tego moja praca, w której spotykam się z ludźmi. Nie chcę chodzić do niej w wypchanym dresie i szaro-burej kurtce czy koszuli.

Pewnie czytelnicy mieli (mają) ten sam problem. Gdzie szukać fajnych, kolorowych, modnych ciuchów dla mężczyzn?
Jaka firma, jaki sklep sprzedaje spodnie, koszule w dobrej jakości, ale niekoniecznie w kosmicznej cenie.

Ja mam już ten etap za sobą i chętnie podzielę się z czytelnikami bloga moimi doświadczeniami. Bo drodzy Panowie, na szczęście rynek nie znosi próżni i są takie miejsca, takie sklepy, gdzie możecie przebierać, wybierać i w końcu kupić to co chcecie, a nie to co na Was pasuje!

Ale o tym w kolejnych odcinkach.
J.K.Sz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz