niedziela, 27 listopada 2016

Przegląd prasy i witryn internetowych: moda i uroda. Wydanie nr 8 (11-20 listopada 2016)

Ogromne braki czasowe spowodowały, że kolejny ósmy przegląd modowy-urodowy jest trochę później.
Ale tym razem mamy kilka hitów, zapraszamy do czytania!

Zaczynamy od TVN Meteo.
Na portalu zostały zaprezentowane badania, z których wynika, że zjedzenie wczesnego obiadu poprawia metabolizm i korzystnie wpływa na naszą sylwetkę.
Hmm, jakieś herezje czy cuś :)



Brzydka jak modelka?
RFM Maxxx pokazuje, że jak to ładnie określił "nietypowa uroda" może być również przepustką w tym biznesie.
Robi wrażenie!

I za to lubimy Fakt 24. Jeśli chcecie wiedzieć, co zoperowała sobie Melania Trump, żona Donalda Trumpa koniecznie musicie przeczytać!
Żuchwa, policzki, usta, uszy, nos. Ma ta kobieta jeszcze coś własnego?

Pamiętacie Anetę Kręglicką, zdobywczynię tytułu Miss World z roku 1989?
Właśnie udzieliła wywiadu na portalu Plejada.
Ciekawe która Polka po pięćdziesiątce wygląda tak pięknie jak ona?


W naszym przeglądzie nie może zabraknąć ELLE.
Słyszeliście o maśle ghee?
To nic innego jak masło klarowane. A ponieważ marketingowcy co rusz potrzebują taniego produktu, który będzie można łatwo sprzedać po dodaniu do niego interesującej historii to okazało się, to świetny kosmetyk!

I pozostając dalej przy ELLE coś dla maturzystek. Propozycje makijażu na studniówkę 2017!
Za moich czasów nie do pomyślenia :)

Teraz temat stary jak świat - trądzik.
Lifestyle udziela kolejnych porad jak sobie z nim radzić.
Już widzimy te tabuny zapryszczonych nastolatków stosujących zalecane metody. 
Czy będą skuteczne?

I ten sam Lifestyle chce zniechęcić do noszenia wysokich obcasów.
Wiadomo, ich noszenie powoduje bóle kręgosłupa, wrastanie paznokci, haluksy itd.
Czemu więc baby noszą wysokie obcasy?
Bo chłopy to lubią :)



Ekologia (po raz pierwszy w naszym przeglądzie) informuje o zaletach oleju lnianego.
Zawsze wiedzieliśmy, że to produkt pomocny w lecznictwie ale że jest skuteczny w odchudzaniu?

I mamy problem. Kozaczek donosi że Ola Ciupa zaczęła się odchudzać. Nasz problem polega na tym, że kompletnie nie wiemy kto to jest Ola Ciupa?
Ktoś z Wronek czy ze Sztumu?

Dzięki Party zostaliśmy zauroczeni.
Zauroczeni piękną żoną Pascala Brodnickiego, Agnieszką Mielczarek.
No czterdziestolatki, można nabawić się kompleksów.



środa, 16 listopada 2016

Nowe stoisko Uroda Polska w Centrum Handlowym Osowa, warto tam zajrzeć!

źródło: Facebook
Każdy kto mieszka (lub robi zakupy) w Trójmieście wie jak dużo Galerii Handlowych tutaj funkcjonuje.
Ostatnio (tuż obok Galerii Bałtyckiej) została otwarta nowa: Galeria Metropolia.
I jakoś każda z nich ma sporą rzeszę klientów :)

Jednym z pierwszych tego typu obiektów w Gdańsku było Centrum Handlowe Osowa.
I teraz informacja dla czytelniczek (i czytelników) bloga. Właśnie tu zostało otwarte stoisko z kosmetykami Uroda Polska. Są tu do kupienia zapachy dla kobiet i mężczyzn Bi-es, linie kosmetyków Melisa, Kwiaty Polskie, Active 90.
Ciekawie również zapowiada się "świeża" linia produktów pod nazwą URODA Professional.

Stoisko w CH Osowa (źródło facebook)
Jako że należę do miłośniczek "buszowania" po takich miejscach nie omieszkałam moją wiedzą podzielić się z Wami :)

piątek, 11 listopada 2016

Przegląd prasy i witryn internetowych: moda i uroda. Wydanie nr 7 (01-10 listopada 2016)

Kolejny, siódmy przegląd portali i witryn internetowych.

Idzie zima i powinniśmy zadbać o odpowiednie nakrycia głowy. A na stronie Polki,pl pomogą Wam wybrać te, które w tym sezonie będą najmodniejsze.



Kiedy robi się zimno i nadchodzi sezon na przeziębienia - przypominamy sobie o cytrynie. 
Robi to również Życie.podkarpackie które wszem i wobec przedstawia zdrowotne zalety tego cytrusa.

Onet,uroda chce pomóc posiadaczom cienkich i delikatnych włosów. łatwo nie jest, ale jak się zapoznacie z artykułem to kto wie :)


Cwetana Pironkowa, by Tatiana from Moscow, Russia - Tsvetana Pironkova, CC BY-SA 2.0
Cwetana Pironkowa to bułgarska tenisistka średniej klasy (nigdy nie weszła do pierwszej trzydziestki WTA) która chyba zamierza równocześnie coś zarobić na reklamie. 
Pomaga jej i portal Onet,ofsajd zachwycając się jej urodą.
Podoba się Wam?

Chcecie być tak piękne jak Japonki czy Koreanki?
To zajrzyjcie na stronę ELLE - portal zdradza sekrety ich urody.

Hit przeglądu nr 7: podlaska kolekcja ubrań marki Xoroshe (czyli z rosyjskiego Horosze - dobre :) ).
Przyznam, że portal Białystok,online zaproponował coś naprawdę bardzo gustownego!

Na WPkobieta znajdziecie odpowiedź na pytanie czy dojrzali ludzie muszą być otyli?
Przyznam, że jak na dość oklepany temat, artykuł jest bardzo ciekawy - polecam!

Dziennik,pl przejął się zmęczeniem. Okazuje się, że ciągłe przemęczenie może być również symptomem choroby.
A listopad sprzyja leżeniu i nic nie robieniu :)

Na następny przegląd zapraszam za 10 dni!




niedziela, 6 listopada 2016

Brafitting stosowany – część II: rozmiar ma znaczenie

Autor: Marta Soszyńska

W pierwszej części dowiedzieliśmy się, jak powinien wyglądać dobrze dobrany stanik. Poniższe informacje będą pomocne w jego odnalezieniu.

Wiemy już, że nie istnieje jednolity sytem rozmiarowy (patrz: część I) i niemal każdy kraj, producent, a nawet sklep, może i, posługuje się własnymi tabelami.
O poniższej instrukcji należy powiedzieć, że jest - MADE IN UE. Przedstawia bowiem europejski system kontynentalny, który (choć sam do końca niejednolity) jest najbliższy projektantom: Be Mammy, Antie i Merry Style. Oczywiście, wytyczne te mogą być uniwersalne w zastosowaniu, jeśli tylko niestraszne nam przeliczanie centymetrów na cale i posługiwanie się, odpowiednimi dla danego kraju, tabelami referencyjnymi.
Generalnie, niezależnie od kraju, rozmiar stanika określa się przy użyciu dwóch wartości: cyfry i liter/y. Od tej reguły bywają oczywiście wyjątki, ale poważna poszukiwacza idealnego stanika powinna je zignorować. Cyfra odpowiada rozmiarowi pod biustem, czyli obwodowi. Litera (lub litery) określa rozmiar biustu, a konkretnie wielkość miseczki. Obie wartości od siebie zależą i -z tego względu - zawsze muszą występować razem.
Co nam będzie potrzebne? Centymetr krawiecki, lustro, kartka papieru, długopis, wybrana tabela rozmiarów.
POMIARY

Krok 1: Zmierz swój obwód pod biustem
Jest to pierwszy i zarazem najważniejszy krok. Dobrze dobrany biustonosz utrzymuje ciężar piersi, przede wszystkim dzięki obwodowi, a nie ramiączkom! Nawet więc, jeśli je zsuniesz lub odepniesz, nie powinno mieć to żadnego wpływu na podtrzymanie i stabilizację piersi.
Co więcej, od obwodu zależy też wielkość miseczki.
Pamiętaj! Mierzymy się tuż pod piersiami, najlepiej na wydechu. Centymetr powinien dość ściśle przylegać do ciała i znajdować się na tej samej wysokości, zarówno z przodu, jak i z tyłu.
WAŻNE! Jeśli mamy szczupłe, wysportowane, ciało mierzymy się dość ciasno, bez zostawiania zbędnego luzu. Jeśli zaś, pod skórą znajduje się dodatkowo spora warstwa tłuszczyku, podczas mierzenia mocniej dociskamy centymetr tak, aby delikatnie zagłębił się on w ciało (pamiętajmy jednak, aby nie przesadzić – nic nie ma prawa nas boleć).
Zakładamy, że uzyskany wynik to 83 cm. Teraz możemy postąpić na dwa sposoby:
1.Wynik ten zaokrąglamy w dół do wielokrotności piątki. W tym wypadku będzie to 80. Liczba ta jest więc naszym rozmiarem pod biustem.
Metoda ta sprawdza się lepiej, jeśli nasze ciało jest twarde i szczupłe.
2.Od wyniku odejmujemy 5 i również zaokrąglamy w dół do wielokrotności piątki tj. 83 – 5 = 78. Po zaokrągleniu do dołu zaś, nasz rozmiar pod biustem będzie wynosił: 75.
Metoda ta lepiej sprawdzi się, jeśli mamy w obwodzie sporo miękkiego ciała.
Ciekawostka! Oczywiście jest też opcja trzecia, którą szybko zauważmy, jeśli przestudiujemy tabele rozmiarowe różnych producentów. W niektórych wypadkach, wielu z nich zaleca zawyżanie, a nie zaniżanie rozmiaru obwodu. Przy zakupach - zwłaszcza tych, dokonywanych w sieci – najbezpieczniej kierować się tabelą i uwagami danego producenta!
Krok 2: Zmierz swój obwód klatki piersiowej (w biuście)
Ten wymiar mierzymy już normalnie, bez ściskania, tak aby nie zniekształcić piersi. Centymetr przykładamy w najszerszym miejscu biustu – z przodu powinien znajdować się na samych szczytach piersi. Podobnie jak poprzednio pilnujemy, aby miarka – tak z przodu, jak i z tyłu - znajdowała się w jednej linii.
Uzyskany wynik - załóżmy, że jest to 102 cm - zapisujemy na kartce.
Obecnie, większość producentów określa wielkość miseczki na podstawie widełek, do których powinniśmy dopasować uzyskany przez nas wynik.
Poniżej tabelka znanej i lubianej firmy Triumph

Widzimy, że ten producent - przy określaniu wielkości miseczki - stosuje wspomniane widełki. Przy okazji też, tabelka stanowi dobry przykład na to, że producenci nie zawsze zalecają zaniżanie obwodu.
Przypomnijmy! Nasz pierwotny (jeszcze niezaniżony) obwód pod biustem wynosił 83 cm.
W zależności od wybranej przez nas metody zaniżenia, uzyskaliśmy rozmiar obwodu pod biustem: 80 lub 75. Na podstawie tej tabeli jednak, nasz obwód pod biustem wyniósłby aż 85!
WAŻNE! Zauważmy, jak wraz ze zmianą obwodu zmieniła się również wielkość miseczki, którą określa obwód w biuście (przypominamy w naszym przykładzie wynosił on 102 cm).
Według tabelki firmy Triumph, idealny rozmiar stanika dla nas to 85C.
Według naszych obliczeń mógłby to być: 80E lub 75H.
Jak jest naprawdę? Tego możemy dowiedzieć się tylko przymierzając biustonosz, mając w pamięci to, jak prawidłowo go zakładać i jak na naszym ciele powinien wyglądać doskonale dopasowany biustonosz.
Tekst ten udowadnia, że brafitting absolutnie nie jest nauką ścisłą, lecz prawdziwą sztuką.
Dobór odpowiedniego biustonosza, obok dobrze wykonanych pomiarów, zależy w dużym stopniu od rodzaju naszej sylwetki. Bardzo duże znaczenie mają także zalecenia konkretnego producenta, które odnoszą się do wielu unikalnych cech produktu np. materiałów - mniej lub bardziej rozciągliwych - użytych przy jego wykonaniu.
Nie należy się jednak zrażać, tylko przymierzać, przymierzać i jeszcze raz przymierzać! Bo, dzięki odrobinie wysiłku, zyskamy niebywały komfort, swobodę i świetny wygląd. A więc, polowanie czas zacząć!

Więcej na www.hiforstyle.com
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

sobota, 5 listopada 2016

Funkcje nowoczesnej bielizny

Autor: Marta Soszyńska

Zapewne nieraz, na zakupach, zdarzyło się Wam znaleźć wieszak z bielizną/odzieżą funkcyjną, termoaktywną czy termiczną. 

W teorii wiemy, że ma się ona charakteryzować szeregiem unikalnych właściwości. Wiemy też, że jest zazwyczaj nieco droższa od zwykłej bielizny. Czy warto więc zainwestować w jej zakup? Po przeanalizowaniu poniższych informacji, każdy powinien umieć sam odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Jak to działa?
Już sama nazwa sugeruje nam, że bielizna funkcyjna ma spełniać konkretne zadania. 
Jakie? Zależy to oczywiście od jej rodzaju i naszych potrzeb. Generalnie rzecz ujmując, odzież ta ma pomagać w utrzymywaniu odpowiedniej temperatury ciała. Ma więc właściwości termoaktywne (np. zestaw Merry Style: 60u10u20 ) i/lub termiczne (np. zestaw Merry Style: 06-110w120w ). Pozwala skórze swobodnie oddychać, powinna też odprowadzać pot z jej powierzchni, do wierzchnich warstw materiału, skąd ma on szansę odparować. Cecha ta jest kluczowa dla naszego komfortu, zwłaszcza podczas wzmożonego wysiłku fizycznego. Dla porównania, bawełna, choć przewiewna, jedynie wchłania wilgoć. Dlatego też szybko staje się mokra od potu. Jest to nie tylko nieprzyjemne, ale może prowadzić do przeziębień.

Unikalne właściwości
Prócz zdolności termoaktywnych, bielizna funkcyjna może mieć kilka dodatkowych, nietypowych cech. Wszystko to zależy oczywiście od jej przeznaczenia, jakości i ceny.
Materiał może być wzbogacony o antybakteryjne i antygrzybiczne jony srebra, bądź – rzadziej – miedzi. Jest to bardzo pożądana cecha, która m.in. niweluje przykry zapach potu (więcej o wykorzystaniu jonów srebra TUTAJ ).
Odzież taka może chronić przed promieniowaniem UV czy otarciami (np. koszulki sportowe typu rashguard ). Bielizna może być też projektowana w oparciu o odpowiednio rozmieszczone strefy – większej wentylacji np. pod pachami czy – wzmocnienia np. w miejscach najbardziej narażonych na przetarcia (przykładowo: specjalistyczne skarpetki sportowe ).
W zależności od pory roku, materiał może być grubszy, skoncentrowany mocniej na zapewnieniu komfortu cieplnego bądź cieńszy, skupiony na odprowadzaniu wilgoci ze skóry lub wręcz jej ochładzaniu.

Jak dbać o materiał funkcyjny?
Bielizna funkcyjna posłuży nam długo, jeśli tylko odpowiednio o nią zadbamy. Przy praniu tego typu materiału, nie należy używać płynów i proszków z środkami zmiękczającymi. Na rynku dostępne są specjalne preparaty, przeznaczone wyłącznie do prania odzieży funkcyjnej. Nie tylko czyszczą, ale też przedłużają jej żywotność.

O czym pamiętać?
Decydując się na zakup bielizny funkcyjnej, warto zwrócić szczególną uwagę na jej rozmiar. Odzież taka powinna być dobrze dopasowana do naszego ciała. Trzeba także pamiętać, aby warstwa wierzchnia, pod którą nosimy naszą bieliznę funkcyjną, również przepuszczała powietrze! W przeciwnym wypadku, wilgoć – zebrana z powierzchni naszej skóry – nie będzie miała szansy odparować, lecz zbierze się między warstwami ubrania, doprowadzając do wychłodzenia naszego organizmu.


Więcej na www.hiforstyle.com
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

piątek, 4 listopada 2016

Brafitting stosowany – część I: Stanik idealny, czyli jaki?


Autor: Marta Soszyńska


Temat, który nie jest obcy żadnej kobiecie: jak prawidłowo dopasować stanik? 
To jednak, że coś nie jest nam obce, nie oznacza automatycznie, że nasza wiedza w temacie jest wyczerpująca.



Często tylko nam się tak wydaje. Zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że co kraj to obyczaj i, niestety, nie ma na świecie jednej, uniwersalnej tabeli rozmiarowej. 
W USA podchodzi się do tej kwestii nieco inaczej niż w Wielkiej Brytanii, a i Europa kontynentalna ma swój własny (nie do końca jednolity) system.
Jakby zamieszania było mało, dochodzą jeszcze różnice w systemie metrycznym (cale vs. cm) oraz systemy własne różnych producentów bielizny, którzy nieustannie dążą do tego, aby wyróżnić się na tle konkurencji. 
Znaczenie ma również sama wielkość biustu. W tym wypadku, łatwiej mają panie posiadające miseczki mieszczące się w przedziale A-D. Te cztery rozmiary bowiem, istnieją od samego początku, gdy idea alfabetycznego zróżnicowania miseczek dopiero się formowała (lata 30. XX wieku). Dzięki temu, funkcjonują na całym świecie - mniej więcej - w podobnej formie.
Wracając do tematu: jak rozpoznać idealnie dobrany biustonosz? 
W przeciwieństwie do konkretnych rozmiarów, tu niezależnie od kraju, zasady są wszędzie takie same.
Na początek potrzebne nam będą: lustro i ulubiony biustonosz.
Załóż swój stanik i stań przed lustrem.
Pamiętaj! Samo zakładanie bielizny, również jest ważne. Pochylamy się lekko do przodu i przy maksymalnie luźnych ramiączkach, zapinamy biustonosz na najluźniejsza haftkę. Po założeniu biustonosza, ważne jest, aby dobrze ułożyć piersi w miseczce. W tym celu wsuwamy prawą dłoń do lewej miseczki i ruchem wygarniającym - od pachy do przodu miseczki – układamy pierś. Podobnie robimy po prawej stronie. Następnie dopasowujemy długość ramiączek.

W dobrze dobranym staniku:
- Obwód (pas), dość ścisłe przylega do ciała i podtrzymuje ciężar piersi
Mostek, czyli część stanika znajdująca się między miseczkami, nie ma prawa odstawać.
Pas znajduje się na tej samej wysokość wokół całego ciała. Zapięcie z tyłu nie może unosić się do góry!

- Miseczki, obejmują całą pierś. Fiszbiny przylegają do ciała
Piersi całkowicie wypełniają miseczkę, nie „wylewają się” ani z góry, ani z boku, ani z dołu. Po podniesieniu rąk do góry, miseczki nie powinny się przesuwać. 
Jeśli miseczka ma fiszbiny, to przylegają one do ciała, Nie mogą uciskać, ale nie mają prawa odstawać. Fiszbiny okalają całą dolną część piersi, a ich końcówki - po obu stronach - powinny wskazywać na środek pachy.

- Ramiączka, nie wpijają się w ciało i się nie zsuwają
Ramiączka pełnią funkcję wspomagającą dla obwodu. W żadnym wypadku nie powinny same utrzymywać ciężaru piersi. Na plecach, ramiączka powinny być ułożone względem siebie równolegle, bądź lekko rozbiegać się w kształt litery V.

Uwaga! W często spotykanym przypadku asymetrii piersi, dopasowujemy biustonosz do większej piersi! 
Dodatkowo, odpowiednio regulujemy ramiączka, zostawiając więcej luzu po stronie większej piersi, a mocniej skracamy ramiączko po stronie piersi mniejszej.
Jeśli po przeczytaniu powyższych wskazówek i założeniu swojego ulubionego biustonosza stwierdzasz, że wszystko jest jak trzeba, to GRATULACJE, wiesz co to znaczy właściwe dobrany stanik. 
Jeśli jednak nie, to warto zapoznać się z drugą częścią tekstu: Brafitting stosowany - część II: rozmiar ma znaczenie.

Więcej na http://www.hiforstyle.com
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Historia zapachu


Autor: Agata Jeruszka


Współcześnie w świecie perfum „impossible is nothing” – niemożliwe nie istnieje. Przy takiej technice i ilości zapachów, marek, twórców i przedziałach cenowych, nieużywanie perfum jest większą abstrakcją niż najśmielszy zapach. 


Węch - zmysł, który zaczął rozwijać się najwcześniej, już u prymitywnych ludzi. Służył do poszukiwania jedzenia i węszenia niebezpieczeństwa. Węch, jeden z sześciu zmysłów kształtuje się u ludzi około siódmego tygodnia życia płodowego. Dziecko po narodzinach rozpoznaje zapach matki, ale inne zapachy zaczyna rozróżniać około szóstego miesiąca życia. 
Mając 7-8 lat jest już w pełni „sprawne węchowo”, jednak węch najbardziej aktywny jest w okresie dojrzewania i o ile w zależności od wieku, niektórzy hołdują teorii, że życie zaczyna się po trzydziestce, to nie sprawdza się to w przypadku zmysłu węchu -  po 30. roku życia zmniejsza się ilość receptorów węchowych, a po siedemdziesiątym następuje regres. Nasuwa się wiec wniosek – spieszmy się wąchać zapachy, bo tak szybko odchodzą.

Chociaż pierwsze perfumy w obecnie znanej formie, czyli roztworu, zamkniętego w ładnej buteleczce, który służy do nadawania ładnego zapachu, powstały w 1370 roku, to pierwszy ładny zapach człowiek wywąchał wraz z wynalezieniem ognia, gdy zorientował się, że wydobywający się dym daje przyjemny zapach. Stąd sama nazwa „perfumy” - łaciński zwrot per fumum oznacza „poprzez dym”.
Jednak od czasów prehistorycznych trochę się zmieniło. Teraz perfumy służą nam głównie do ozdabiania ciała i poprawy nastroju, ale na przestrzeni stuleci perfumy i zapach określał zawód, pozycje społeczną i zawartość portfela. Niektórzy, np. Andamańczycy, uważani za jeden z najprymitywniejszych ludów świata, na zapachach opierają swój kalendarz, który tworzą na podstawie tego, kiedy i jakie wonne rośliny akurat kwitną.
W starożytnym Egipcie pachnideł używano do mumifikowania ciał „sposobem Ozyrysa”, który jako pierwszy został zmumifikowany przez swoją żonę. Sposób ten wziął się z jednej z wersji na temat śmierci Ozyrysa, która mówi o tym, że przed śmiercią został poćwiartowany przez swojego brata, tak jak robiło się to później ze zmarłymi przed wprowadzeniem do ich ciał pachnideł i przed umieszczeniem ich na 70 dni w sodzie.
Może i niezbyt to przyjemne dla czytającego taki opis, zwłaszcza gdyby dodać np. że żeby wypełnić czaszkę pachnidłem, najpierw wyciągano mózg przez nos, ale piękno zapachu do dzisiaj pozostaje w nierozerwalnym związku z obrzydzeniem i wstrętem, co fascynuje w perfumach najbardziej.

Przenosząc się z Egiptu do Aten trzeba wspomnieć, że według wierzeń starożytnych Greków pierwszą osobą, która zaczęła się perfumować, była Afrodyta – bogini miłości, od której wzięła się nazwa „afrodyzjak”, coś co jako składnik perfum, wzmaga nie tylko pożądanie, ale i popyt na takie zapachy, a należą do nich głównie zapachy pochodzenia zwierzęcego. I tutaj też pojawia się element, który u niektórych może wywołać obrzydzenie, bo np. piżmo, najtrwalsze spośród wszystkich substancji zapachowych, wykorzystywane w perfumach jako utrwalacz zapachu, to nic innego jak substancja pochodząca z gruczołów płciowych piżmowca, zwierzęcia podobnego do jelenia, tylko bez rogów. Substancja, która w dużym stężeniu pachnie jak coś, co gnije, natomiast mocno rozcieńczona uchodzi za afrodyzjak. 
Podobnie jest z cywetem, inaczej nazywanym cybetem (pochodzi od cywety afrykańskiej), ambrą (wydzielina kaszalota) i kastoreum (pochodzące od bobrów, wykorzystywane głównie w skórzanych, męskich zapachach). Bez obaw jednak. Współcześnie nie perfumujemy się wydzieliną kaszalota, ani piżmowca, a jedynie surowcami syntetycznymi, które pachną jak one.
Wspomniane zwierzęce zapachy, które w pachnidłach miały kusić, na zmianę, w zależności od danej epoki były albo pożądane, albo uważane za niemoralne i tym samym zakazane. 
I tak np. Platon twierdził, że perfumy stosują jedynie prostytutki, natomiast w kulturze arabskiej przed ślubem, suknia panny młodej przez trzy dni moczona była w wodzie różanej z dodatkiem szafranu, piżma i cywetu (naturalnego), a później poddawana okadzaniu palonym piżmem i ambrą. 
Z kolei Paryż w XVII wieku nazywany był „amfiteatrem latryn”. Smród panujący w miastach i niedbałość ludności o higienę, powodował że produkowano silne zapachy perfum, które miały głównie maskować odór odchodów, rozkładających się zwierząt i śmierdzących, niemytych ciał. Do jednych z największych śmierdzieli należał król Ludwik XIV nazywany „Królem Słońce”, w otoczeniu którego nie chcieli przebywać nawet jego rozmówcy.
Wróćmy jednak jeszcze na chwilę do XIV wieku, który stanowi przełom w historii zapachu – pojawiły się pierwsze perfumy stworzone na bazie alkoholu. Rozpowszechnione przez Polkę – Elżbietę Łokietkównę, królewnę polską i królową Węgier, w 1370 roku, nazwane na jej cześć „Wodą Węgierską”. Na początku pachniały głównie rozmarynem i lawendą, później dodawano do niej inne zapachy, takie jak mięta, szałwia i kwiat pomarańczy. Można je kupić do dzisiaj. Miłośnicy perfum mogą zdobyć 6 ml skoncentrowanego zapachu za „jedyne” 1 813,12 zł.
To wiek XIV, przejdźmy teraz do nieco bardziej współczesnych czasów. Wszystkie pachnidła i substancje, które nazywane już były perfumami, to nic w porównaniu z tym co w 1889 roku wypuściła na rynek marka Guerlain, a wypuściła perfumy o nazwie „Jicky”. Były nie tylko pierwszą kompozycją składającą się z wielu składników naturalnych i chemicznych, ale i pierwszymi wielowymiarowymi perfumami, w których zastosowano piramidę zapachową, czyli podział na trzy nuty: nutę głowy (to co czuje się przy pierwszym kontakcie z perfumami, przez około 15-30 minut), nutę serca (wyczuwana przez mniej więcej godzinę) i nutę bazy (wyczuwana po godzinie, przez kilka godzin do kilku dni, przy mocniejszych perfumach). Piramida zapachowa jest obecnie wykorzystywana we wszystkich perfumach.
Choćbym chciała, bo tego zapachu nie lubię ze względu na samą woń i markę, to nie da się nie wspomnieć o słynnej Piątce, czyli „Chanel no. 5” rozpowszechnionej w 1921 roku, przez Coco Chanel. Zapach nazywany ponadczasowym, trąci jednak babcinnością, ale ponieważ nie jest to recenzja zapachu, a jego historia, to trzeba wspomnieć, że w latach dwudziestych przewróciły przemysł perfumeryjny do góry nogami. Nie tylko ze względu na to, że użyto w nich nieużywanych dotychczas zbyt często, aldehydów, ale i przez wzgląd na to, że powstały w czasach kiedy triumfy świeciły zapachy subtelne i delikatne, które miały nie kojarzyć się z seksualnością. Chanel chciała jednak stworzyć coś co pachnie „czystością i zmysłowością”.
Czy pachną czystością i zmysłowością? Hmmm. Tak czy inaczej udało jej się stworzyć zapach, który będzie pożądany przez kobiety i którego kilka kropel stanowiło jedyną piżamę dla Marilyn Monroe, jak sama przyznała w jednym z wywiadów. Pomimo tego, że 100 ml wody perfumowanej „Chanel nr 5” kosztuje około 500 zł, podobno do dzisiaj są na tyle popularne, że co 30 sekund gdzieś na świecie jest kupowana jedna buteleczka tego kultowego zapachu.

A co współcześnie? 
Współcześnie w świecie perfum „impossible is nothing” – niemożliwe nie istnieje. Przy takiej technice i ilości zapachów, marek, twórców i przedziałach cenowych, nieużywanie perfum jest większą abstrakcją niż najśmielszy zapach.

Źródła:
  • „Perfumy. Uwarunkowania kulturowo-społeczne” Beata Horrmann
  • „Erotyka perfum, czyli tajemnice pięknych zapachów” Andrea Hurton
  • „Sekretne życie Chanel No. 5″ Tilar J. Mazzeo
  • drbeta.pl

Agata Jeruszka
relacjonowanie.blog.pl 


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

środa, 2 listopada 2016

Niezbędnik zadbanego brodacza - czego potrzebuje?

Autor: Monika Dywijska


Dla każdego mężczyzny, który postanowił zapuścić brodę, bardzo ważne jest, aby znać podstawowe zasady jej pielęgnacji. Błędnie uważa się, że brodaci mężczyźni zapuszczają brodę w celu skrócenia czasu opieki nad twarzą.




Nawet, jeśli uda się znaleźć przedstawiciela płci męskiej, który właśnie maskuje twarz w taki sposób, to wyglądać będzie odpychająco. Żeby tak się nie działo, przedstawimy niezbędnik zadbanego brodacza.

Mistrzowie zajmujący się tworzeniem obrazów profesjonalnych męskich bród posiadają arsenał narzędzi i urządzeń potrzebnych do opieki nad wąsami i brodą. Na pierwszy rzut oka identyczne narzędzia mają zupełnie inne właściwości, takie jak długość i szerokość ostrza, kąty nachylenia powierzchni cięcia na uchwycie, i tym podobne. Takie urządzenia znacznie uproszczają proces kreatora. Jednakże, brodaci mężczyźni, którzy zdecydowali się na własną rękę zająć się roślinnością na twarzy, nie potrzebują takiej szerokiej gamy narzędzi. Wszystko, co jest potrzebne w tym przypadku - wysokiej jakości nożyczki i wygodny trymer.
Oprócz narzędzi do korygowania kształtów i rozmiarów potrzebny jest dobry grzebień. Ważne jest, aby miał rzadkie i grube zęby, które będą w stanie uczesać włosy na brodzie. Aby dbać o wąsy potrzebny jest grzebień z rzadkimi i gęstymi ząbkami. Aby kupić te cacki to najlepiej udać się do sklepu, który sprzedaje specjalne narzędzia i akcesoria fryzjerskie. Dość często jakościowe grzebienie są sprzedawane wraz z trymerem.
Aby skutecznie dbać o brodę, nożyczki i grzebienie nie są wystarczające, potrzebne są i inne niezbędne środki, aby zapewnić czystość i schludność Twojej twarzy. 
Broda, jak włosy na głowie, wymaga regularnego mycia, więc każdy brodaty człowiek musi mieć w swojej łazience specjalny szampon i odżywkę. Główna zasada, żeby te płyny były odpowiednio dobrane do rodzaju skóry.
Brodacz, który nie pokazuje się w towarzystwie bez papierosów, nie powinien zapominać o konieczności stosowania dodatkowych środków aromatyzujących jego roślinność na twarzy. 
Wszystkie włosy wyjątkowo dobrze pochłaniają zapachy, tytoń nie jest w tym przypadku wyjątkiem. Najczęstszym sposobem uratowania od takiego zapachu jest wykorzystanie olejków z pomarańczy, drzewka różowego, rumianku, neroli i kadzidła.
Wiele osób korzysta z lakieru do włosów lub żelu do stylizacji brody. Procedura ta nie jest konieczna. W ten sposób można łatwo wyróżnić się z towarzystwa brodaczy, nadając wyrafinowaną formę swojemu zarostowi.


Dbając o brodę, używaj kosmetyków do jej pielęgnacji: http://beardman.pl/kategoria/pielegnacja-brody.
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

wtorek, 1 listopada 2016

Przegląd prasy i witryn internetowych: moda i uroda. Wydanie nr 6 (20-31 października 2016)

Szósty przegląd prasy i witryn internetowych zaczniemy od odchudzania.
Nie ma co się oszukiwać, jesteśmy (jako społeczeństwo) coraz grubsi. Stąd publikacje wszelakie odnośnie odchudzania rozchodzą się jak świeże bułki. Portal JOY stanął na wysokości zadania i opublikował tekst "Jak bezpiecznie schudnąć?"

Również portal ELLE podjął się tematu na czasie. Jesień i zima to okres kiedy zaczynamy nosić czapki, a to szok dla naszych włosów. Dlatego portal poszukuje domowych sposobów na wypadanie włosów.
Niektórych nie znałam :)



Lubimy opowieści jak z bajki? 
Lubimy!
No to Cosmopolitan zaserwował nam ckliwą historię  24-letniej Haley Smith, która od zaręczyn do zaślubin schudła prawie 50 kilogramów! 

Polki,pl wieszczą koniec spodni rurek.
Czyżby? - ja je po prostu kocham i nie zamierzam przestać w nich chodzić. Ale portal zawierzył projektantom mody :(

I znowu Polki,pl.
Zosia Ślotała (a kto to jest?) nałożyła spodnie z czerwonymi lampasami. No to mamy hit!
Może przyjmie się ten styl jak broszki Pani Premier?

A Agnieszka Chylińska (tą za to znam) nałożyła krótką spódniczkę :)
I Onet,uroda ma o czym pisać!

Portal Interia,kobieta zajął się stresem. A konkretnie jego wpływem na naszą urodę.
Jest się czego bać, jak to przeczytałam to aż się zestresowałam :)



Polki,pl wymieniają 4 błędy jakie popełniają panie przy nakładaniu makijażu.
A najbardziej podobał mi się błąd nr 5 :)
Zaraz, zaraz, przecież miały być tylko cztery błędy!

Onet,uroda podaje (przypomina) prosty przepis na odżywkę do włosów.
Można go prosto wykonać samodzielnie, wystarczą tylko trzy cebule!

Portal Zdronet podaje bardzo prosty wzór na ilość kalorii, która należy przyjmować.
Jest on zależny od wieku, masy ciała i aktywności fizycznej.
A przy okazji dowiemy się, jak mądrze się odchudzać.

Senior,pl podjął się chyba niemożliwego, bo chce doradzić jak jesienią zregenerować skórę suchą, wrażliwą i trądzikową.
Czy porady będą skuteczne? - sami zobaczcie.

I znowu niezawodny Onet,uroda. Tym razem portal zajął się demakijażem, a więc tym, co prawie każda kobieta wyczynia przed lustrem wieczorem.
Chcecie poznać najczęstsze błędy popełniane przy demakijażu? - przeczytajcie!

Lifestyle zajął się kobiecymi piersiami. Najbardziej spodobał mi się tekst że: "Biust to bez wątpienia kwintesencja kobiecości i jej główny atut".
I dalej portal podpowiada jak zadbać o wygląd piersi.



Myśleliście, że wyjście do fryzjera to sprawa prosta?
JOY uważa że to jak wyprawa za morze i radzi "Co trzeba wiedzieć przed wizytą u fryzjera?"
Uff, brzmi to jak wizyta u lekarza :)

A Życie Podkarpackie pomoże nam zlikwidować cienie pod oczami.
Wystarczy herbata, ogórek i parę jeszcze innych rzeczy.

No i na poprawę humoru Onet,uroda pokazuje nam jak naprawdę wygląda Kim Kardashian.
Naprawdę, to znaczy bez makijażu i w "domowej odzieży".


Na "deser" zostawiłam sobie (pseudo)naukowe stwierdzenia Bogdana Chazana.
Onet,Poznań przytacza list Anny Ziomkiewicz-Wichary z PAN odnoszący się do jego tezy o związku poglądów lewackich i odchudzania z ciążą.
 
  


Mała czarna - jak wybrać klasyczną sukienkę na wiele okazji


Autor: Monika Dywijska



Ciężko znaleźć element kobiecego ubioru, mający w sobie więcej elegancji i klasyki, niż „mała czarna”. To sukienka, która przeszła do legendy, i która od lat dwudziestych XX wieku, kiedy na rynek mody wprowadziła ją Coco Channel, posiada swoje stałe miejsce w garderobach kobiet na całym świecie.



Jaką małą czarną wybrać jednak, aby cieszyć się świetnym, ponadczasowym wyglądem?

Dlaczego wybór małej czarnej jest tak ważny?
Mała czarna to sukienka krótka, sięgająca zazwyczaj przed kolana, podstawowy element damskiej garderoby, którego nie powinno zabraknąć w żadnej kobiecej szafie. Jest „na czasie” już niemal od stu lat i niewiele wskazuje na to, aby miało się to zmienić. Raz kupiona, dobrze dobrana, będzie nam służyć przez wiele lat. Dlatego też jej wybór nie powinien być zbyt pochopny.

Czym kierować się przy jej zakupie?
Mała czarna jest sukienką, w której do twarzy każdej kobiecie. To w tym tkwi prawdopodobnie jej niesłabnąca popularność. Szukając odpowiedniej dla nas, warto, aby jej krój był klasyczny i prosty. W końcu to te wartości stanowią jej kwintesencję.
Warto pamiętać, aby była właściwie skrojona, dobrze dopasowana do naszej figury, tak aby tuszowała niedoskonałości i eksponowała atuty. Jeżeli chcemy, aby wyglądała jak najlepiej i służyła nam przez jak najdłuższy czas, warto postawić na wykonanie z dobrej jakości materiałów. Sukienka zbyt błyszcząca lub zbyt ciasna natomiast spowoduje, że zamiast stylu, zapewnimy sobie komiczny wygląd. Ważne także, aby była ona wygodna, nie chcemy przecież, aby obrzydziła nam świetną zabawę.

Krój a sylwetka
Aby mała czarna dobrze na nas leżała, warto, żeby była dopasowana do naszej figury. Dla figury gruszki na przykład, dobrym wyborem będzie sukienka rozkloszowana, która ukryje masywne uda. Dla jabłek, czyli posiadaczek większego brzucha, poleca się sukienki z marszczeniami na linii brzucha, które optycznie pomagają go ukryć. Kobietom z figurą cegły różne wzory i materiały wyrównają proporcję ciała.

A co z dodatkami?
Mała czarna potrafi świetnie komponować się z wieloma dodatkami. Jednak kiedy sama w sobie zawiera różnego rodzaju zdobienia, należy ograniczyć je do minimum. Kiedy jednak jest, jak to z małymi czarnymi często bywa, bardzo prosta, warto zadbać o nieco odważniejsze dodatki, nadające kobiecości i pewności siebie. Świetnie sprawdzą się wtedy wysokie szpilki i elegancka biżuteria.
Mała czarna to świetny wybór dla wielbicielek klasyki i elegancji, odpowiednio dobrana pozwoli cieszyć się nam świetnym, ponadczasowym wyglądem.

Sprawdź eleganckie sukienki w KodyMody.com: http://www.kodymody.com/pl/sukienki-cs.
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Planowanie weselnego budżetu


Autor: Karolina Adamczyk



Ustalenie realnego budżetu to pierwszy krok przedślubnych przygotowań. Nawet jeśli planujemy skromne kameralne przyjęcie, należy ustalić zakres funduszy, które chcemy przeznaczyć. 




Zapobiegając stresującym sytuacjom w przyszłości, warto przygotować awaryjne rozwiązania, gdyż finansowe niespodzianki przy planowaniu przyjęcia weselnego są niestety częste.

Przygotowanie weselnego kosztorysu

Sporządzonego planu i pierwotnych założeń warto się bezwzględnie trzymać. Kosztorys jest więc kluczem do udanego wesela. Już na wstępie zdecydujmy się na otwarta komunikację z partnerem, ustalenie wzajemnych oczekiwań, wyobrażeń i potrzeb względem tego dnia na samym początku pomoże uniknąć niepotrzebnych nieporozumień. Pamiętajmy, że to nie w wysokim budżecie tkwi sukces przyjęcia weselnego. Dobrze zaplanowane wydatki i przemyślane decyzje uchronią przed zbędnymi kosztami. Liczy się „jak” a nie „ile” pieniędzy wydajemy. Pierwsze decyzje powinny dotyczyć miejsca (z uwzględnieniem oczekiwanego standardu i długości przyjęcia) oraz ilości gości weselnych.

Procentowy podział wydatków

Wiele par chcąc ułatwić planowanie ślubnych kosztów decyduje się na procentowe dzielenie wydatków. Z reguły około 50% budżetu lokowane jest w organizację przyjęcia: sam lokal i gastronomię. 20-35% pochłaniają główne usługi ślubne, czyli wideofilmowanie, fotograf, oprawa florystyczna, auto, którym Para Młoda pojedzie do ślubu oraz zespół weselny. Pozostałe 15-20% budżetu pochłaniają np. zaproszenia ślubne czy fryzjer czy kosmetyczka.

Ustalanie priorytetów

Skala kosztów będzie uzależniona przede wszystkim od naszego podejścia do kwestii wesela. Czy zależy nam na wyrafinowanym i eleganckim przyjęciu, czy też skromnej uroczystości dla najbliższych osób. Stylistyka ślubna powinna być więc jedną z pierwszych decyzji. Wybór sali determinuje liczba gości, lokalizacja oraz oczekiwany standard. Jeśli zależy nam na oryginalnej architekturze i klimacie zabytkowych wnętrz warto prześledzić ofertę dużych domów weselnych, wbrew pozoromwjątkowe wnętrza i piękne otoczenie domu weselnego nie muszą pochłaniać całego budżetu.


Problematyczna lista gości

Kolejnym aspektem generującym największe koszta jest liczba gości. Chyba najczęstszym problematycznym elementem na linii młodzi – rodzice. Ceremonia weselna jest przede wszystkim dla was dlatego zapraszajcie tylko tych kogo chcecie. Warto by w tym szczególnym dniu uczestniczyły osoby, których kochacie i cenicie. Na Państwa Młodych nie ma nałożonego żadnego obowiązku, nie warto zapraszać osób z rodziny z którymi nie mamy kontaktu, tylko ze względu na wyobrażenia rodziców. Taka sama tendencja powinna obowiązywać w naszych osobistych relacjach, względem znajomych z pracy, szefa czy sąsiadów. Priorytetem w doborze weselnej listy gości winna być osobiste relacje, to czy kogoś lubimy i szanujemy i czy chcemy by byli obecni w być może najważniejszym dla nas momencie życia.

Co możemy wynegocjować?

Negocjowanie oferty – zawsze warto przejrzeć oferty na rynku, jeśli zależy nam na konkretnym miejscu, nigdy nie należy rezygnować z negocjacji ceny, być może warto pomyśleć o zmianie terminu i przesunięcia swojej daty na termin „pozasezonowy”. Odpowiednia rozmowa z managerem sali może wypracować dla nas jak najlepsze warunki. Jeśli dysponujemy ograniczonym budżetem, warto większą ilość pieniędzy przeznaczyć na kluczowe elementy, rezygnując z pobocznych kosztów. Oszczędzanie na sali weselnej, jedzeniu czy oprawie muzycznej nie jest najlepszym pomysłem.

Pomoc profesjonalistów
Jeśli szczegóły planowanego przyjęcia wydają się nam zbyt czasochłonne i zwyczajnie nie dysponujemy takimi pokładami czasu i energii, możemy zdecydować się na pomoc profesjonalisty. Koszt wynajęcia konsultanta ślubnego z pewnością zostanie zrekompensowany oszczędzonym czasem. Co więcej, konsultant zapoznany z naszym budżetem, doradzi i pomoże w poszukiwaniu korzystnych rozwiązań finansowych. Doświadczeni profesjonaliści często dysponują rabatami i są w stanie wynegocjować korzystne ceny.

http://www.zygmuntowska.pl
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.